Odp: Nowe Mondeo - lista ewentualnych usterek
Gotów jestem zgodzić się z antyramą, zwłaszcza, że klima oparta jest o układy ze zwrotną automatyką, tzn. że w oparciu o informacje z wewnątrz kabiny, dostosowuje intensywność chłodzenia. Zewnętrzna temperatura nie ma z tym nic wspólnego.
Czujnik nasłonecznienia mierzy promieniowanie podczerwone (czyli to które grzeje), a więc "wie" czy słoneczko jest letnie i daje do pieca, czy tylko zimowe i nawet kropli wody nie zagrzeje. Co mierzy czujnik temperatury wewnątrz nie muszę chyba pisać.
Układ, uzupełniony jest o 2 zmienne, na które ma wpływ kierowca:
1. oczekiwaną temperaturę
2. sposób chłodzenia (auto lub manual)
Sprzężenie zwrotne w układzie automatyki powoduje, że układ klimy dostosowuje autonomicznie intensywność, a więc zarówno siłę jak i temperaturę nawiewanego powietrza. Nie ma na to wpływu temp otoczenia gdyż jest to w tym układzie nie istotne. Układ, w oparciu o dane z wewnątrz auta przelicza ile i o jakiej temperaturze powietrza musi być na "wejściu" do kabiny by osiągnąć założony rezultat.
I teraz, jeżeli między rzeczywistą a oczekiwaną temp. jest duża różnica to rośnie siła i spada temperatura nawiewu a więc klima wyje i mrozi. Im mniejsza różnica, tym mniejsze obciążenie klimy.
Oczywiście włączenie "auto" powoduje, że dmucha we wszystkie kierunki, a więc się tego nie odczuwa. Wystarczy jednak, zostawiając tryb "auto", ukierunkować nawiew, na którykolwiek z kierunków (szyba, twarz, nogi), a zauważycie zmianę.
Myślę, że czujnik temp zewnętrznej ma za zadanie jedynie zapalić kontrolkę "przymrozek" lub "mróz" i to wszystko...no ewentualnie dać kierowcy informację o tym, że przy 30 stopniach na zewnątrz ustawienie klimy na 17 trąci masochizmem i głupotą a w konsekwencji opryszczką, a w najgorszym przypadku zapaleniem płuc ;-)
__________________
|