View Single Post
Stary 07-09-2009, 08:42   #1350
misiek
ford::professional
 
Avatar misiek
 
Zarejestrowany: 25-06-2004
Skąd: Kraków
Model: fazer 1000, mondeo mk3 ghia
Silnik: 1.0, 2.0 TDCi
Rocznik: 2004, 2005
Postów: 1,966
Domyślnie Odp: Smieszne linki i fotki...

Dwa wygłodniałe wilki postanowiły coś upolować w zasypanej śniegiem knieji. Złapały trop łosia. Pogoń trwała kilka godzin, aż zagnały rogacza w pułapkę bez wyjścia.
- Dobra! - powiedział ludzkim głosem (jak to w Wigilię) zadyszany łoś - Wygraliście. Zabijcie mnie ale mam ostatnią prośbę. Wczoraj moja stara zrobiła mi na tyłku tatuaż. Powiedziała, że to niespodzianka i że odczyta mi to dopiero po kolacji wigilijnej. Jeśli mam przedtem umrzeć to powiedzcie mi co tam jest napisane? Po czym rogacz wolno odwrócił się do nich tyłem wypinając zad.
Wilki schowały kły i podeszły zaciekawione do d*py łosia. W tym momencie rogacz wyprostował się i z ogromną siłą walnął tylnymi kopytami w dwa kosmate łby. Obaj prześladowcy wylecieli w powietrze jak wystrzeleni z katapulty.
Po paru minutach jeden z nich poruszył się lekko, otworzył podpuchnięte oko, spojrzał na martwego kolegę i wymamrotał:
- Ten to zawsze był głupi ... Ale po jaką cholerę ja podchodziłem? Przecież ja czytać nie umiem.



Przychodzi chłop do weterynarza i się skarży:
- Panie doktorze moje świnie nie chcą żreć.
Weterynarz na to:
- Musi pan je zabrać do lasu i się z nimi pokochać.
Chłop szybko wrócił do domu, załadował świnie na żuka i jazda do lasu. Tam zrobił, co mu weterynarz kazał, świnie znów na żuka i jazda do domu.
Oczywiście świnie dalej nie chcą żreć. Wkurzony, że dał się tak nabrać leci znowu do weterynarza. Ten go uspokaja:
- Musi pan je zabrać do lasu w nocy, a nie w dzień, wtedy pomoże.
Chłop zaczekał do nocy. Znowu załadował świnie na żuka, do lasu i tam zrobił co trzeba. Przyjeżdża nad ranem do domu, świnie zaprowadził do chlewu i zmęczony natychmiast zasypia.
Ze snu budzi go przerażona baba:
- Stary wstawaj szybko, wstawaj!
- Co się dzieje?
- Świnie!
- Żrą wreszcie?
- Nie! Siedzą na żuku i trąbią!


Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii. Postanowił dodać do świętej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić, l tak się stało. Czuł się wspaniale. Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list:
"Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj:
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut;
- Jest 10 przykazań, a nie 12;
- Jest 12 apostołów, a nie 10;
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T";
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara;
- Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie;
- Nie wolno na Judasza mówić "ten sk**wysyn";
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w ****;
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada;
- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina;
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą;
- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla;
- Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mać";
- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao";
- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup.
Amen!"



Do nieba poszedł Papież. Podchodzi do bram,a tam na zastępstwie stoi jakiś święty...Więc Papież mówi:
- Witaj synu, jestem Papieżem.
- Czyli kim? - pyta zdziwiony strażnik bramy
- Głową kościoła na ziemi.
- Tzn? - dopytuje święty
- Głosem Boga na świecie. - mówi lekko zdezorientowany papież
- Wiesz co,to poczekaj tutaj,ja skocze do szefa dopytać co i jak....- odpowiada święty
Przychodzi on do Boga,i mówi:
- Boże,przy bramie stoi jakiś papież i mówi że jest głową kościoła, Twoim głosem na ziemi i takie tam...o co chodzi?
- Nie mam pojęcia - odpowiada Bóg - Spytam syna,może on się orientuję...
Po chwili zjawia się Jezus,a po wprowadzeniu go w sprawę stwierdza, że najlepiej będzie sprawę wyjaśnić osobiście..Po kilku minutach powraca cały czas śmiejąc się i mówi:
- Ojcze, pamiętasz to kółko rybackie które założyłem 2000 lat temu? Nadal działają...
misiek jest offline   Odpowiedź z Cytatem