Cytat:
|
Koledzy Assistance fajna sprawa, ale jak to Hit powiedział a co w momencie złapania gumy w nocy? Noc to jedno, niedziela lub inne święto to drugie a złapanie gumy gdzieś w polach to trzecie. Życzę powodzenia w czekaniu kilka godzin w słoneczku, upale lub jeszcze lepiej w mroźną noc lub dzień, przy pełnym bagażniku gratów i komplecie ludzisk na siedzeniu. Chyba dojazdówka mimo zajmowania i tak sporej ilości miejsca w bagażniku to jednak duże ubezpieczenie. Sądzicie inaczej?
|
Odkopię trochę temat. Otóż dzisiaj w drodze do pracy miałem taką oto przygodę:
Po rozwiezieniu dzieciaków do "przytułków" jedziemy z żoną do pracy, ona prowadzi. Jedziemy dwupasmówką, przed nami ciężarówka, wielka jak dom, zmienia pas, zrównujemy sie z nią i z racji dużego ruchu jedziemy równolegle. Po chwili ciężarówa znowu chce zmienić pas i ładuje sie na nas, żona odbija żeby nie skasował nam całego boku, trąbi i wbija się na krawężnik. Efektem jest rozcięta opona i skasowana 17. Facet sie nawet nie zatrzymał, chociaż przyhamował, napewno widzial co się stało, bo zatrzyamaliśmy się a wraz z nami cały ruch na jednym pasie. Na szczęście zapamiętałem numery, memory five i 997. Policja przyjechała szybko, spisali, zrobili zdjęcia, znaleźli właściciela w 15 minut.
Efektem jest rozpiżdżona Pirellka i uszkodzona felga, z którą nie wiem czy uda się coś zrobić. Wiem, że dochodzenie może potrwac więc zamówiłem już nowy komplet.
A teraz do sedna. Szczęście, że stało sie to w moim mieście. Zaraz napatoczyli sie znajomi z lewarkiem. Wspólniczka podwiozła mnie do firmy, wziąłem zimówkę i gitara.
Nauka wypływająca z powyższego? Kupuję lewarek i dojazdówkę i na każdy wyjazd pakuję to w bagaznik.