View Single Post
Stary 12-09-2009, 00:11   #34
mkaminski100
ford::expert
 
Zarejestrowany: 08-09-2007
Skąd: Basingrad UK
Model: rozne
Silnik: kilka
Rocznik: za stare
Postów: 2,991
Domyślnie Odp: wtryskiwacze - skuteczna naprawa w garażu

Cytat:
Napisał Boblo Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Moznaby tak długo prowadzić akademickie dyskusje. Teoria kodowania jest mi znana i nie potrzebuje do tego angielskich porad. I uważam, że jest wokół kodowania troche naciągania. Serwisy, które wydały setki tysięcy złotych ( lub dziesiątki tys. funtów ) na maszyny kodujące muszą przecież napędzać sobie klientów straszeniem ich różnymi konsekwencjami braku kodów. A np. jeśli chodzi o płytki pomiędzy zaworkiem, a koncówką wtrysku to ich wymiana jest potrzebna w nielicznych przypadkach. Tam nie ma żadnych elementów "pracujących", a tylko kanaliki przepuszczające paliwo. Jedyne zużycie jakie może w nich wystąpić to rozkalibrowanie tych kanalików na skutek zjawiska kawitacji. Takie rozkalibrowanie może spowodować zmiane parametrów wtryskiwacza. Ale takie odczuwalne zużycie na skutek kawitacji może wystąpić po bardzo dużym przebiegu wtryskiwacza ( 300 tys. km i więcej ), a naprawiane przez nas wtryski przeważnie mają po 100-200 tys. km. i wymiana przekładki w większości przypadków nie jest potrzebna.
A wracając do Twojego przypadku- w zasadzie po demontażu wtryskiwacza i przeczyszczeniu końcówki parametry wtryskiwacza uległy zmianie. I jak Ty teraz będziesz jeździł bez nadanych nowych kodów?! Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Naprawiane przez "nas" czyli kogo?
Chętnie posłucham detali kodowania, bo szczerze mówiąc to interesuje mnie sedno problemu. Podałem co twierdzi Delphi i ich partnerzy, Ty mówisz, że nic nie trzeba, a regenerowane wtryski dziwnie wielu ludziom padają. Gdzie więc prawda? Tanie zamienniki czy brak kalibracji?
Jeżeli chodzi o płytkę to w niej porusza się zawór przelewowy więc jest tak samo narażona na tarcie jak sam zawór (pewnie nie tak mocno, ale również), a jeśli chodzi o kawitację to szybciej zje iglicę.

Nie zrozum mnie źle, jak najbardziej popieram takie podejście do problemu, bo uważam, że wiele firm bierze ogromne pieniądze, za właściwie niewiedzę i nieświadomość ludzi (dlatego sam czyściłem swoje).
Uważam jednak że jeżeli już rozkręcamy wtryski i się bawimy (z sukcesami) w ich regenerację to warto ostatecznie wyjaśnić co daje kodowanie. Jeśli przedłuży życie wtrysku z 100 do 120 tys km to za cenę nie warto sobie głowy zawracać, ale jeśli z 40 tys do np 120 to chyba warto pomyśleć.

Jeżeli chodzi o moje wtryski to zobaczę jak będzie jeździł. Jeśli źle to będę się zastanawiał czy Delphi czy naprawa w domowym zaciszu.
mkaminski100 jest offline   Odpowiedź z Cytatem