Dołączam się do opinii kolegi powyżej. W Mondku myłem dopiero raz, ale wcześniej miałem Skodę też w dieselu i robiłem to wielokrotnie. Psiknąć płynem do mycia silnika i przelecieć "karcherem" koncentrując się na syfie, a nie na kablach i po sprawie. "Specjalista" zrobi pewnie to samo
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Teoria zabezpieczania elektryki i osuszania przedstawiona powyżej jest bardzo rozsądna, choć osobiście nigdy tego nie robię i nie miałem żadnych problemów. Myję wsiadam i jadę.