Odp: Nasze dzieciaki w Maksiach
A ja się wykażę pewną indolencją i zapytam Kolegów (btw. nie ma jeszcze wśród forumowiczów przedstawicielki płci pięknej za kółkiem S'ia?): co to za diabeł ten isofix? W czym to-to jest lepsze od zwykłego fotelika zapinanego pasem, jak dawniej. Ja w tym temacie oldskulowy jestem i od tych nastu lat używam ciągle klasycznych rozwiązań (dla niemowlaka fotelik leżący, tyło-jeżdżący, za rączkę noszony; dla małego dzieciaka fotelik przodo-jeżdżący, sam przypięty z tyłu pasem, a dzieciak przypięty pasami fotelikowymi; no i starszak w foteliku przepasanym pasem samochodowym - ten właśnie jeździ z przodu), o tym isofixie tylko słyszę tu i ówdzie, ale nie wiem co zacz....
|