W tym momencie można zacząć składać naszą nową zabawkę...
Na ośkę od ST200 nawlekamy sprężynę (również od ST200 oczywiście) i wsuwamy całość do obudowy od Mustanga.
Przekręcamy w pozycję otwartą i od przodu wkładamy motylek, w ten sposób, żeby po zamknięciu logo mustanga było od strony wlotu, do góry nogami.
Następnie dajemy po kropli jakiegoś kleju do gwintów i wkręcamy śrubki w motylek.
Ja miałem akurat Loctite, ale jest tego na rynku pełno.
Pokusić się też można o obcięcie wystających końcówek śrub (tych zagniecionych), bo nic one nie dają, tylko zawirowania powietrza w dolocie... a śrubki i tak nie wykręcą się same, tym bardziej na kleju...
Oczywiście da się je ponownie rozłączyć, jeśli przyjdzie nam ochota za jakiś czas znowu porozkręcać przepustnicę, tylko trzeba będzie użyć troszkę więcej siły i „zerwać” mocowanie.
Potem śruba wykręci się normalnie.
Jak już mamy zamocowaną ośkę z motylkiem, to wykonując obrót, widzimy, że jesteśmy w stanie przekręcić poza położenie maksymalnego otwarcia.
W rzeczywistości linka nam na to chyba nie pozwoli, ale skoro fabrycznie jest...
Dla TPSa raczej nie było by to zdrowe, jeśli udało by nam się otworzyć przepustnicę dalej, jak 100%.
Korpus przepustnicy od Mustanga ma troszkę mięsa po prawej stronie patrząc od wlotu.
Tam robimy otwór (ja akurat miałem pod ręką śrubę M6, więc taki otwór zrobiłem) i go gwintujemy:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Następnie, docinamy kawałek płaskownika na wymiar i robimy w nim otworek.
Przymierzamy jaki dystans jest potrzebny (jedna podkładka u mnie wystarczyła)
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Bierzemy krótką śrubę (z 35mm jeszcze z połowę odciąłem) i dokręcamy.
Stoperek ma działać tak:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Otwarcie jest pełne i ani milimetr dalej. O to nam chodziło.
Tam, gdzie z kolei opiera się stoperek przy zamknięciu przepustnicy, jest regulacja (szpilka wkręcona w obudowę).
Mozna się pobawić, żeby przy zamknięciu przepustnicy, motylek przylegał szczelnie na całym obwodzie... w końcu jest silnik krokowy i to on przepuszcza powietrze do silnika, jak zdejmujemy nogę z gazu...
Na szpilkę nakręcamy dwie nakrętki M4, kontrujemy i kluczem oczkowym kręcimy, aż szpilka wysunie, wsunie się na żądaną odległość.
No i w zasadzie koniec roboty...
Nasza nowa przepustnica pasuje do fabrycznego dolotu, choć ciężko naciągnąć na nią gumę.
Ale płaski śrubokręt i kilka ciepłych słów wystarczy.
Żadne inne czary nie są potrzebne, linka pasuje, śruby też.
Uszczelka by chyba pasowała od Mustanga, ale ja akurat miałem nową od ST200 i też pasuje.
Tylko trzeba zagiąć do kolektora te wąsy, które wiszą od góry, bo blokują zamykanie się nowej, większej przepustnicy.
Po resecie i autoadaptacji wszystko działa jak należy. TPS pokazuje prawidłowo zarówno położenie zamknięte, częściowo otwarte, jak i WOT, obroty biegu jałowego są odpowiednie.
Oto gotowy produkt, tylko iść do auta i montować.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
A tak wygląda już z TPSem:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
I po założeniu do auta:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Na koniec, jedziemy do V-techu na strojenie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.