Odp: odpalanie na zimnym silniku
widze, ze nikt juz sie nie wypowiada ale dla innych gdy beda w potrzebie moze sie przyda. odpialem wezyk podcisnienia od tych nieszczesnych klapek w kolektorze ssacym. autko na zimnym silniku odpalilo jak marzenie, na cieplym rowniez zapalalo idealnie ale tylko przez dwa dni. stalo sie to nie dzieki odlaczeniu podcisnienia do klapek ale dzieki temperaturze zewnetrznej. nizsza temp. = wiecej paliwa, a mniej powietrza do mieszanki. to stalo sie powodem lepszego odpalenia (brak zalewania silnika). bylem wczoraj u mechanika i zerknal na to wszystko, jak sie okazalo nie ma wogole podcisnienia na wezyk do klapek, najprawdopodobniej krociec w kolektorze ssacym jest zatkany przez syf w srodku (diagnoza po wyciagnieciu czujnika temp. powietrza zasysanego oraz zagladniecia przez przepustnice). w poniedzialek autko odstawiam do mechanika, bedzie zrzucony kolektor i wyczyszczony, sprawdzone klapki i te bolce na ktorych sie one trzymaja, ewentualna ich regeneracja domowymi sposobami (nie wiem jakimi, podobno juz robil to wjednym aucie). ktos pisal w innych postach ze sa jakies zestawy naprawcze, prosze o jakis namiar na sklep lub miejsce w ktorym takowe mozna dostac. diagnoza jaka postawil mechanik odnosnie calosci dzialania silnika: silnik pracuje rowno i bardzo cicho, troche jest przymulony, brak wyciekow, zabrudzenia oleju oraz jego spalania, kompresja w normie, brak jakichkolwiek bledow, mieszanka bogata (az za bogata). jesli chodzi o mieszanke, a dokladniej o to czemu jest caly czas za bogata i zalewa go przy odpalaniu, mechanik stwierdzil ze skoro klapki nie dzialaja i znajduje sie tam tyle syfu to zapewne ustwily sie w jednym miejscu (zapiekly, syf je zblokowal)) i do komory spalania dochodzi za mala ilosc powietrza. jak cos wiecej sie dowiem w przyszlym tygodniu to dam znac
|