Dzisiejsze obserwacje:
Odpaliłem samochód, po kilku minutach na wolnych obrotach wąż do termostatu dużego robił się ciepły, ale i za termostatem też trochę ciepły, po obu stronach dosyć miękki.
Pojechałem trochę rozgrzać silniczek i udało mi się to dosyć szybko bo katowanie było ostre - wskaźnik temperatury do pionu.
Wróciłem i zaparkowałem z włączonym nawiewem do kabiny.
Pracował jakieś 15 minut, w między czasie gazowałem nawet do 3000/4000 obr. - wskaźnik cały czas w pionie, niestety chłodnica się nie odpaliła, myślę że po takim czasie postoju i gazowaniu już powinna.
Jak wnioskuje po nagrzewającym się wężu za termostatem, duży może być padnięty, skoro ciecz krąży po całym obiegu to nie osiąga aż tak wysokiej temperatury żeby uruchomić chłodnice. Dobrze kombinuje ?
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.