Co byście zrobili na moim miejscu? Porządna niedobóba serwisu
Witajcie!
Chcę Was zapytać, jak postąpilibyście w mojej sytuacji.
Odstawiłem auto do serwisu na kilka dni bo szarpie motor (ASO bezsilne i centrala Forda kazała im wykonać różne testy) plus lakierowałem zderzak.
Odebrałem samochód z zastrzeżeniem, że zderzak jest źle spasowany. Powiedziano mi, że mam przyjechąc dzisiaj, panowie, którzy to robili zerkną i poprawią.
Przyjechałem, faktycznie lakiernicy zrobili co trzeba, jest gites. Jednak w aucie od momentu odebrania śmierdziało. Pytam więc panów jak długo będę czuć taki smrodek (coś jak chemia, może rozpuszczalnik itp). Oni wielkie oczy i mówią, że nie ma prawa być nic czuć bo wszystko było robione poza samochodem. Zaczęli rozbierać osłony silnika i okazało się, że cały motor zachlapany jest olejem napędowym! Dział techniczny nie wpiął jakiegoś przewodu, który transminuje paliwo i wszystko leciało na gozgrzany silnik, alternator itp.
Niby pospinali to wszystko, wymyli, ale ja dalej jestem wściekły!
Jak Wy zachowalibyście się w moim położeniu? Domagalibyście się jakichś przeprosin/rekompensat/czegoś innego?
Ja mam w głowie cały czas temperaturę zapłonu ON i to, że było go pełno wszędzie.
|