Fabrycznie regenerowanych nie odróżnisz po wygladzie a jedynie po kodzie czyli mają na początku literkę "R".
Warsztatowo regenerowane poznasz po wyglądzie czyli będzie widać że sa uzywane.
Za 600 możesz kupić również nowy. Ceny biora się stąd że za 1300 to sa zazwyczaj dealerzy Forda lub sklepy co to im się nietrafiło ze sprzedażą, a za 600 to są najczęściej pracownicy ASO co to klientowi powiedzieli że wtryski wymienili a wcale tego nie zrobili (we wszystkich chyba ASO serwisanci tak robią - znam to z opowiadań tychże pracowników, wprawdzie z ASO toyoty ale nie wierzę by inny tego nie robili). Niższe ceny mają także wtryski z Delphi bez oznaczeń Ford. Co do przebiegów to niestety nie znasz dnia ani godziny kiedy wtrysk Delphi odmówi posłuszeństwa, bywa że po 10 tys a bywa że po 250 tys. i niezgłębione są powody tego stanu. Jak możesz kupić za 600 - 650 nowy to nie widzę powodu by dawać 500 zł za regenerowany. Ceny regenerowanych są zawyżone i miały by sens gdyby cena nowych była na poziomie 1300 zł, a tak to niestety nie ma przesłanek ekonomicznych do ich zakupu. Ceny regenerowanych (oczywiście mowa o profesjonalnej regeneracji) są wysokie bo firmy zakupiły baaaardzo drogie maszyny od Delhi i teraz inwestycja musi się zwrócić.
Ceny nowych wtryskiwaczy spadły nie tylko u nas ale i w całej europie (troszkę tu namieszał kurs euro bo gdyby nie jego skok to pewnie dziś mozna by było kupić nowe wtryski po 450 zł).
Podsumowując kupuj nowe
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
__________________
Mondeo MKIV 2.0 TDCI Kombi 2008 czyli White Lightning mająca prawie wszystko (jak dla mnie). Było i odeszło na wieczny spoczynek: Mondeo MKIII 2.0 TDCi Kombi 2003. Było i gdzies jest Mondeo MKI, Escort rocznik '86 i parę innych ale kto je spamięta