:511:
:573:
:590:
:612:
Jakoś dziwnym trafem, zawsze jak ktoś ze znajomych zalał LOTOS, to w krótkim czasie olej znikał w dużych ilościach, leciały uszczelniacze (mój ojciec zalał do Picasso... czteroletniego, którego miał od nowości... po miesiącu zaczęły się dolewki 2 litry na 1000 km... wcześniej nic nie brał), albo silnik puszczał olej każdą możliwą dziurą...
U teścia passat stracił z 50% mocy... w kilka miesięcy po zmianie oleju na LOTOS...
Na forum był przypadek, że jeden kolega spytał, czy konsumpcja oleju jest normalna... nie była... po jakimś czasie wyszło, że lał LOTOS...
Takich przypadków znam sporo. W nowych i starych autach...
W żadnym z nich nie jest udowodnione naukowo, że to akurat przez olej... ale jakoś w takie dziwne zrządzenia losu nie wierzę...