złośliwość rzeczy martwych...
niedopasowanie towaru do potrzeb...
może zbyt duże wymagania?
ja tam odpukać trafiałem na dobre auta, jak dbam to i mam.
- duży fiat, maszyna zabytkowa, ale nie wymagałem od niej super ekstra osiągów i bezawaryjności, no i toczył się na gazowni, tylko trzebabyło mieć w zapasie świece i tyle...
- Vectra a 1.8I, wady jednak przaśne i niezbyt dynamiczne i rdzewiała
ale silnik zawieszenie i reszta spoko... po ponad 300 tyś km wzieli z pocałowaniem rączki.
- 3x xantia, silniki różne 1.9TD, 2.0i, 1,8 16V... przebiegi około 300tyś... silniki i skrzynie bez tykania... no i ocynk...
- escort MK7 ... mówili rozleci się nie kupuj, silnik na gazie wybuchnie i nie będzie działał....
i co ? i spokój- jeździła sobie moja mama i wszystko grało.... na gazowni śmiga jak złoto...
- poprostu wady i zalety są w każdym aucie...
tylko suma jest różna....
albo mam szczęście - olej brał tylko duży fiacik...
A brat 6-cio letnigo nissana Tino wymienił na 10 letnigo passata i odetchnoł...
Bo japoniec się psuł na potęgę...
a Pasek nie.... i pali mniej
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.