Odp: sprzedarz auta
pax, pax vobiscum !!
na nikogo się nie gniewam, ani nie obrażam (szkoda życia),
nie jestem handlarzem, nie mam doświadczenia a koledzy widzę zauważają pewne
niuanse które by mi do głowy nie wpadły,.( i udzielają mi rad, w sposób różnie-krytyczny).
co do przebiegu to...
niestety jestem trzecim właścicielem auta i choć kupowałem je od kolegi z pracy
to nie dam sobie nic uciąć za jego faktyczny stan.
auto trzeba obejżeć, wsiąść, pojechać i zaakceptować stan lub nie...
ja nie traktuję przebiegu zbyt poważnie,
jak widzę koledzy też.
sam jeżdzę autem które ma ponad 300 tyś na liczniku i chodzi jak zegarek, pewnie jeszcze z 300 wytrzyma.
pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez dovectra ; 08-11-2009 o 17:06
|