czyli losy (brzydkiego) ka -czątka
czy ktokolwiek na tym kąciku ma ochotę czytać i oglądać postępy z reanimacji Forda Ka mojej siostry
(budowa praktycznie od początku bo buda która miała być naprawiona po mały wypadku -wgnieciony błotnik i drzwi i zmianie koloru okazała się kompletną klapą już bitą kilka razy, wstawionym dachem itp, wiec została zakupiona inna zdrowiutka i jest poddawana modyfikacjom)
a oto mały przedsmak, zdjęcia po zakupie jakieś 2 lata przed rozbiórką
poniżej trochę zdjęć z rozbiórki auta i pierwsza załamka, później było tylko gorzej, bo okazało się po wyciągnięciu baku ze podłużnic z tyłu to praktycznie nie ma :/ dlatego zapadłą decyzja o kupnie nowej zdrowej budy z młodszego rocznika
cd.
trochę zdjęć z robot blacharskich jakieś 2 tyg temu przy nowej budzie - całe szczęście ze to już za mną, bo spasować to wszystko do siebie żeby w miarę jakoś wyglądało, a przy okazji żebym nie musiał szpachli w betoniarce urabiać to już coś
i dalej blacharka :/
fajerwerki
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
A teraz najnudniejsza część (czyli uwaga trzeba czytać
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.)
no to tak po kolei co gdzie po co i dlaczego:
- bordowa buda jest stara (koła z tyłu to chyba tylko na amorach się trzymały, bo podłużnic to już prawie nie było )
- nowa buda to ta czerwona, nie jeździła po PL, a dlaczego taka?
po pierwsze stan ( nie licząc rdzy na progach, spód prawie idealny - to chyba prawda, że poza granicami Polski nie ma soli na drogach i tak nie bierze blachy ruda), po drugie cena , i trzecie była w Krakowie więc koszt transportu prawie żaden
a teraz co gdzie i do czego poszło
- padała decyzja o wymianie progów, chociaż miały tylko rdzę powierzchniową, niech będzie tak jak należy zrobione, po zdjęciu starych miłe zaskoczenie w środku czyściutko
- wymiana lewego tylnego błotnik całego, ze względu na wgniecenie z transportu - nie mojego (jak go ładowali ) i trochę rudej przy wlewie bo była tam obita i zaczęła ruda atakować, a że takowy błotnik już leżał cały od jakiegoś czasu w domu no to wymieniony został cały, mam nadzieje ze szpachli nie trzeba będzie w betoniarce urabiać
ogólnie wrażenia z prac przy budzie takie:
- nie bita, oryginalny lakier
- spód bez rdzy, podłużnice idealne czyste, tylko oryginalna konserwacja
trochę zdjęć z prac pod autem
i jeszcze trochę z poziomu kanału
kanały cd.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.