Odp: sprężyny odbinżające??warto?
To dorzucę swoje pięć groszy do tej dyskusji. Otóż swojego Mondeo kupiłem prawie 3 miesiące temu w Niemczech. Miał on wtedy sportowe zawieszenie, był obniżony o jakieś 35mm i powiem szczerze, że dopóki jechałem autostradami wszystko było OK. Jednak gdy tylko w Opolu zjechałem na gorsze drogi okazało się, że na tym zawiasie długo się nie da jeździć. Następny sygnał to był wjazd na stacje diagnostyczna podczas pierwszego przeglądu. Zahaczyłem rurą wydechową o rant kanału. Potem podobna sytuacja miała miejsce jeszcze na myjni, która ma wjazd trochę pod górkę, zahaczyłem spodem o załamanie na wjeździe. Ale gwoździem do trumny tego zawiasu było puszczanie iskier podwoziem (jechał za mną kolega) na średniej wielkości koleinach, których jak wiecie nie brakuje w naszym kochanym kraju. Wcześniej jeździłem Escortem Kombi i takich problemów nie miałem. Dlatego niestety zakupiłem sprężyny i amory "normalne" i lada dzień będę je montował. Postaram się podzielić wrażeniami.
|