Odp: Mgła, a światła przeciwmgielne
Pamiętam kilkanście lat temu, kiedy jeździło dużo samochód marki Polonez. Wtedy zrodziło się we mnie powiązanie między ignorantem samochodowym w sprawie świateł przecimgielnych a kierowcą Polonezów. Jakoś baaardzo dużo tych samochodów miało włączone światła przeciwmgielne zupełnie losowo lub następnego dnia po mgle. Żyłem w tej świadomości dopóki sam nie wsiadłem do tego samochodu ... i sam nie dostałem opierdzielu od jakiegoś współużytkownika drogi za przeciwmgielne... a ja nawet nie wiedziałem gdzie się je włącza.
No i okazało się, że ich włącznik jest tak umieszczeony, że łatwo go przez pomyłkę włączyć, jest tak ustawiony że może się sam włączyć i z tego co pamiętam nie było kontrolki przeciwmgielnych na desce rozdzielczej.
Od tego czasu dla Polonezów jestem bardziej tolerancyjny.
|