maglownica czy drążek kierowniczy?
witam kolegów.
Po długim okresie bezawaryjnej przyjemnej jazdy pojawił się problem. opiszę objawy:
- kierownica nie ma luzów, ale przy skręcie czuć stuk z prawej strony
- podniosłem lewe koło i z pewnością mogę stwierdzić że nie ma luzu (brutalnie sprawdziłem każdy element). tym bardziej że zawiecha kompletna robiona. szczególnie badałem czy skręcanie koła nie wykazuje luzu
- podniosłem prawe i tu jest inaczej. ewidentnie luz występuje. czuję łapą że drążek lata. końcówka raczej sztywna
Stąd moje pytanie. czy jest możliwe żeby maglownica padała skoro kierownica nie ma luzów ani stuków, ani lewe koło nie miało luzów? wydaje mi się że oba koła latałyby na trybach a nie tylko prawe.
i drugie pytanie. czy zatem dobrze myślę że przegub drążka mógł się wyrobić i załapał luz?
naturalnie znam powagę sytuacji i już planuję zakup drążków, końcówek i zbieżność do roboty
__________________
gorąca osiemnastka
|