Cytat:
|
Ja chciałem jechać po samochód do niemiec, ale koledzy z pracy powiedzieli że więcej tam składaków niż dobrych aut.
Potem oglądałem parę egzemplarzy sprowadzonych z niemiec do polski które były na sprzedaż w polskich komisach i okazało się że faktycznie ciężko było kupić auto nie składane.
Dlatego kupiłem od polaka wiedząc że może być już wytłuczone ale wiedziałem że nie jest z czterech ćwiartek.
Pozdrawiam.
|
To zrobiłeś zupełnie odwrotnie niż wszyscy moi znajomi i rodzina przez ostatnie 7-8 lat.
W tym tygodniu np krewną wiozłem do Hamburga po astrę II 2000r. Samochód znaleźliśmy taki, który ma 144tys przebiegu, stan jego jak z fabryki, pochodzi z niemieckiego handlu krytego dachem, posiada zeszyt serwisowy prowadzony po ostatni dzień a w nim wszystko opisane co do kilometra.
I jeszcze coś...
Po 15 kilometrach od miejsca zakupu auto tu opisywane - rzecz nieprawdopodobna - zatrzymało się na autostradzie. Akumulator stracił energię do zera jak się okazało. Telefon do pana sprzedawcy poskutkował zabraniem auta do serwisu, gdzie WYMIENIONO ALTERNATOR NA NOWY. I kolejne 10-letnie auto przybyło do Polski. Pewne i sprawne.