View Single Post
Stary 25-11-2009, 15:56   #1
mariop44
ford::beginner
 
Zarejestrowany: 17-03-2007
Postów: 37
Domyślnie Mercedesem w Forda..

Witam,

Pisze ten temat poniewaz wczoraj moja siostra miala kolizje.
Mianowicie, jadac na glownej drodze (fordem) z bocznej ulicy wjechal jej w tylni bok mercedesem.
Byla policja, gosc sie przyznal, ze jego wina itd itp.

Ale nie o to chodzi.

Escort ma nastepujace uszkodzenia:
tylni zderzak,
tylni lewy blotnik (nie wymienialna czesc - bez wyciniania i spawania)
lewy prog,
lewe tylne nadkole,
tylne lewe drzwi wgniecione
1 opona ma kapcia, 2 zdarta (a opony nowki sztuki 3dni temu kupione i zalozne - pewnie dzieki temu siostra po tym puknieciu zdarzyla zahamować jakies 30cm przed rowem.. )
cos z zawieszeniem / ukl. wydechowym (escort po tej stronie ma tlumik koncowy) poniewaz przy jezdzie cos ewidentnie slychac.
Ogolnie auto na 1 rzut oka nie jest mocno uszkodzone, ale jest sporo elementow uszkodzonych lekko / przerysowanych. Nie wiadomo tez jak z zawieszeniem.
Postaram sie pozniej umiescic foty.
Sprawca ma OC w Hestii.
Szkoda zgloszona, czekamy na ogledzieny,
Pewnie bedzie szkoda calkowita bo to auto z 96r 1.8d wart pewnie z 5tys wg. nich.
Co robic, jak sie odwolywac, zeby wyciagnac jak najwiecej z ubezpieczenia?
Siostra takze od wczoraj ma bole glowy i zawroty, byla u lekarza - skierowanie do hirurga, a ten jej kazal 3 dni lezec - to nie kpina? Czy takze z tego tytulu (uszczerbek na zdwoiu?) nalezy sie jej cos z oc sprawcy?
Byl rzeczoznawca przed chwila na 90% jest szkoda całkowita.

Sprawa ma sie tak, na 99% jest cos z zawieszeniem co slychac i czuc jadac autem
Co zrobi by to takze uznali?
Stwierdzil, ze mamy podjechac do jakiegos zakladu naprawczego i maja napisac co jest jeszcze uszkodzone, tak to ma byc?
Czy robi nas w butelke?
Czy przy wycienie np. pozostalosci auta na 2tys, a sprzedazy tego za 1tys. nalezy sie roznica? Na jakiej podstawie?

Z gory dzieki za rady, nigdy nikt z nas nie mial zadnej stluczki i nie wiem co robic
mariop44 jest offline   Odpowiedź z Cytatem