Zeszłej zimy próbowałem naprawić swój piecyk, nie udało się to do końca - ciągle wywalał błąd 1414 czyli problemy z wentylatorem. Z tabliczki znamionowej na piecu odczytałem wtedy oznaczenie modelu: D4WS, więc byłem przekonany, że właśnie taki mam dogrzewacz (mimo że niby w MK2 były tylko 5 kW). W tym roku postanowiłem skorzystać z oferty magika z Kożuchowa, od którego sporo ludzi z klubu kupiło regenerowane piece z gwarancją. Nie miał jednak D4WS, wiec postanowiłem zawieźć mu mój piec do naprawy. On tylko spojrzał i powiedział, że jest to D5WS z wymienionym sterownikiem na taki z D4WS. To rozwiązało tajemnicę, skąd wziął się piec D4 w modelu po lifcie. Postanowiłem założyć zatem taki, jak należy, czyli D5WS. Niestety, takiego pieca nie miał ani ten z Kożuchowa, ani inny, podobny magik z Nowej Soli. Zaoferowano mi taką samą hybrydę jak miałem, czyli 'korpus' ze wszystkimi 'flakami' z D5W i sterownik z D4WS, sprawdzone na stanowisku i z gwarancją. Efekt jest taki, ze piec mniej więcej działa, tzn jak się rozkręci to grzeje dobrze, nie dymi, ale... no właśnie, ale:
a) czasem przy rozpalaniu bardzo mocno dymi i albo zastartuje normalnie, albo wywali się z błedem 1409,
b) przy gaszeniu leci z niego dużo paliwa - kilkadziesiąt kropel, patrz plama na załączonej fotce. Jeżdżę ze zdjętym tłumikiem, żebym to mógł lepiej obserwować. Czy to jest normalne?
Fachowcy-piecykowcy zapewniali mnie, że taka hybryda D5-D4WS będzie działała bez problemów i ze taki piec będzie miał wydajność cieplną jak pełny D5WS, bo komora spalania jest większa (od D5). Coś mi tu jednak śmierdzi, bo przecież do spalania potrzebne jest paliwo i powietrze, a sterownik jest od 4 kW, wiec dmucha jak do 4 kW... a co z paliwem? Czy pompka od D5 i D4 (a może i D3) jest taka sama, a ilością podawanego paliwa steruje sterownik pieca, zmieniając częstotliwość impulsów podawanych na pompkę? Czy jednak to sama pompka podaje zadaną ilość paliwa, co u mnie (zakładając, że pompkę w aucie mam do D5) skutkuje niewłaściwą proporcją - za dużo paliwa do powietrza, w konsekwencji zalewanie się piecyka, co skutkuje czasami dużym dymem/niemożnością rozpalenia i ulewaniem paliwa przy gaszeniu? A może fachowcy piecykowcy mają rację (w końcu auto kupiłem w Niemczech z takim hybrydowym piecykiem i jakoś to działało na początku)? Mam obiecaną wymianę tej hybrydy na pełny D5WS, ale czekam na to już jakiś czas i ciągle nie mogę trafić na taki ze sterownikiem w wykonaniu VAG, żeby mi działała diagnostyka przez VAG-COMa, więc próbuję jakoś opanować to, co mam teraz. Uff, dzięki za cierpliwość wszystkim, którzy dobrnęli do końca mojego przynudzania
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Podpowiedzcie proszę cos
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.