Cytat:
|
Jak będziesz miał wielkie problemy z odpaleniem (czyli wejściem na obroty) to jest na to metoda (najlepiej wykonać w dwie osoby ale i samemu się da):
1. gasimy silnik
2.Otwieramy maskę i odpinamy czujnik temperatury głowicy (jest po prawej stronie silnika (szybkozłączka)
3. odpalamy silnik (wejdzie ci pieknie na obroty)
4. spinamy złącze
Trzeba to zrobić szybko zanim komputer przeprowadzi test czujników. Jak nie zdążysz to załączy Ci na max wentylatory gdyż będzie to dla niego inforamcja o awarii czujnika i możliwym przegrzaniu). To własnie dlatego lepiej to robić we dwoje. Ale samemu też się da (sprawdzone organoleptycznie).
|
Kolego, z całym szacunkiem, ale chyba sobie jaja robisz. Rozumiem że można próbować bawić się takimi metodami gdy trzeba samochód awaryjnie ściągnąć z drogi albo dojechać kilometr do mechanika. Ale autor tematu ryzykuje życie swoje i innych gdy zgaśnie mu silnik podczas jazdy w mieście. Nie mówię już o normalnej sytuacji gdy będzie chciał np. ruszyć spod świateł, zgaśnie mu silnik i już go nie odpali bo będzie 15 minut czekał aż ostygnie - i co, ma stać jak dupa i płakać? Jest poważny problem z samochodem i należy go natychmiast rozwiązać, a nie jeździć z kotwicą zamiast hamulca.
Problem z omawianym czujnikiem to praktycznie normalką w Mondeo przed liftem. Jego diagnoza jest prosta, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo że to właśnie on jest winnym zaistniałej sytuacji. Dodatkowo czujnik sprzed liftingu jest wadliwy, i jego wymiana na nowszy jest wręcz zalecana - a więc nawet jeśli to nie to, to i tak prędzej czy później (a raczej prędzej) trzeba będzie go wymienić. Sytuacja opisywana była tu setki razy, i na prawdę nie ma większego sensu wieszczyć końca wtryskiwaczom. Tutaj to nawet jak światło nie świeci to oznacza że wtryski zapieprzone...