Cytat:
|
Jechałem autostrada w Niemczech i przejechałem po starym leżącym na środku drogi tłumiku,od tego momentu zaczolem gubic rope.Zjechalem na parking zajrzałem pod spod ale nie widzialem zadnych wyciekow ,dokupilem jeszcze 20litrow ropy i przez 100km do domu wszystko bylo dobrze.Na drugi dzien jechalem do pracy i przez odcinek 20km spalilem ok 10 litrow ropy.Dzisiaj bylem u mechanika zajrzelismy pod spod i nic wszedzie sucho ,nie bylo zadnych wyciekow,w silniku tez nic nie ma.Jak jade to raz jest dobrze,a nie raz zle.Zazwyczaj jak jade troche ostrzej to stan ropy gwaltownie spada.Nie wiem co robic nie mam zadnych pomyslow,mechanik tez nie mogl mi pomoc.Moze wy mieliscie podobne zjawisko albo wiecie co to moze byc?Z gory dziekuje za wszystkie podpowiedzi.
|
Zatankuj do pełna, oprócz tego do kanistra. Jak dojedziesz do mechanika dolej do pełna z kanistra i zaglądnijcie pod zbiornik, oprócz tego trzeba dokładnie oglądnąć przewody paliwowe. Gdzieś musi być wyciek, bo spalanie nie mogło skoczyć aż tak bardzo. Powinny być ślady na podłodze, otarcia po przejechanym tłumiku - w ten sposób można dojść które miejsca były najbardziej narażone.