Witam.
Zima dzisiaj zaatakowała a mi akurat wypadł wyjazd w teren służbowym samochodem.
Po przyjeździe stwierdziłem że warto by odpalić mundka i go zatankować (benzynkę).
I tu zaczęły się schody.
1. Centralny zamek nie otworzył mi drzwi od kierowcy (więc go otworzyłem z wewnątrz)
2. Silnik obrócił ze 3 razy aż zobaczyłem choinkę światełek i zawył alarm.
Najfajniejsze że nie mogłem już go zamknąć z centralnego ani kluczyka bo.. nie mam odmrażacza(sic!) i zamek odbija. Zamek od strony kierowcy nie reaguje - po prostu zamarzł na amen.
Problem w tym że akumulator mam nowy (niecałe 2msc), a mimo to silnik "ciężko" kręcił. Wiem że rozrusznik mam do wymiany - ale jeszcze dawał znaki życia. Prócz tego parę dni temu padł mi bezpiecznik od wycieraczek - a ten od dmuchawy jest deczko przytopiony. Czasami również bez przyczyny odzywają mi się głośniki (radio mi padło z pół roku temu)
To tak pokrótce. Pytanie w zasadzie jedno - od czego zacząć drodzy Panowie i Panie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ?
Dodam że na chwilę obecną z funduszami u mnie kruchutko (reduktor gazu do wymiany przedemną) - także dobre rady zawsze w cenie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Pozdrawiam
TJ
PS. Przelazłem 6 sklepów i jeden CPN - wszędzie brakło odmrażaczy. Czekam za znajomego - przyjedzie z wiertłami udarowymi...