Witam.
Zabrałem się za wymiane termostatów ponieważ ciężko się nagrzewał i nie trzymał temperatury (dodam że było jeszcze ciepło ok 5-10 st) Moje autko 2.0 TDCI 115KM rocznik 2002 przebieg 167kkm kombi
Może ktoś będzie potrzebował więć opisałem to w tym wątku (MKP) wymiane płynu termostatów (2 razy orginał), kolektor ściągałem ponieważ go czyściłem.
http://www.mondeoklubpolska.pl/modul...836&highlight=
Po wymianie nie termostatów i płynu brak jakiej kolwiek zmiany.
Najgorzej jest teraz kiedy temp. spadła do -12st całkowita porażka auto nagrzewa się jak by chaiło a nie mogło, temperatura ledo dochodzi do 1/4 skali. W wątku
http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=86411
widać jak wygląda sytuacja (wstawiłem fotki)
Dodam że ogrzewanie grzeje w miare szybko ale nie mam pojęcia co zrobić z ta temperaturą!!!
Może wy macie jeszcze jakieś pomysły...
Dodam że przy tych mrozach spalanie wzrosło mi do ok 10-11litrów .... co mnie bardzo smuci...