Odp: Styl zapalania w duzy mróz.
Grzanie kilka razy Transita 2,5D raczej dużo nie da - on nie ma świec w cylindrach, ale świecę płomieniową. Sama z siebie ma niewielką moc (ok 300W), dopiero podane na nią paliwo daje cieplnego kopa. A paliwo jest podane dopiero wtedy, gdy kręci rozrusznik.
Dlatego po zapaleniu się żółtej lampki świecy trzeba odczekać kilka sekund aby świeca się rozżarzyła i zakręcić. Kręcimy z lekkim gazem - tak aby przepustnica (a ma taką) była uchylona i mógł łatwiej zassać ciepłe powietrze - ale tak jak napisał Rewen nie do bólu. Kilka sekund - 3-4 sekundy.
2,5D ma niestety rozrusznik wolnoobrotowy bez przekładni planetarnej - przy wolnym kręceniu pobiera olbrzymi prąd, sam się katuje i katuje błyskawicznie akumulator.
Jeżeli już zdechł akumulator, a MUSIMY odpalić i nie ma holu na horyzoncie, to ja biorę akumulator do domu, wsadzam do wanny z gorącą wodą napełnioną do poziomu elektrolitu - wystarczy 20 - 30 minut plus jednoczesne ładowanie. Po włożeniu do auta kręci jak szalony. Wtedy nawet bez świecy pali od razu...
Dodajemy gaz w wersji ze sterowaniem mechanicznym (linka gazu, pompa Bosch lub CAV Lucas), ze sterowaniem elektronicznym (Lucas Epic) - nie ma to sensu, układ "siam" wszystko ustawia.
__________________
Zgredzik
Ostatnio edytowane przez wojtekjanus ; 19-12-2009 o 16:12
|