Witam, po dzisiejszych mrozach zaczely pojawiac sie problemy. Musialem odpalic samochod po kalbach. Zaczal sie wydobywac z niego dziwny metaliczny dzwiek, po czym po dodaniu gazu, ten dzwiek ustapil. Pochodzil troche, by naladowac aku. Zrobilem nim krotka trase i wrocilem do domu. Po powrocie odpalilem jeszcze raz i znow bylo slychac ten metaliczny(tarcie jakby) odglos. DOdanie gazu niestesty nic nie dalo. Wylaczylem go i chcialem jeszcze raz uruchomic. Niestety juz w ogole nie odpalil... slychac takie jakby bzyczenie, kreci sie cos(raczej nie silnik) i nie ma reakcji... Co to moze byc? mozliwe, ze rozrusznik padl?
Model to tddi 115hp.
Najgorsze jest to, ze mam ten samochod od 2tyg i juz takie problemy.... Mialem nadzieje, ze sie troche pociesze spokojna jazda, a niestety takie cyrki...
pozdrawiam
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
EDIT:
Udalo mi sie go zapalic, ruszyl od dotyku, jednak ten dzwiek nadal sie pojawil, z czasem zanikal i znow byl slyszalny. Popracowal troche silnik i go wylaczylem, przy probie ponownego uruchomienia, dzieje sie to co wyzej. Jakies takie syczenie/brzyczenie, cos sie szybko kreci, najprawdopodobniej z przodu silnika.