Odp: Odpala za 2-3-4 razem, świece wymienione.
Dziś rano brat chciał spróbować odpalić mojego TDCI, bo jego Passat ma te same problemy jakie macie Wy. I nie odpalił. Kręcił, krztusił się, puszczał bąki, aż dopiero za 4 razem odpalił.
Wniosek? Pewnie niska temperatura, pewnie polskie paliwo (Aral Słubice), pewnie akumulator, ale na pewno fakt, że próbował odpalać od razu po zgaśnięciu kontrolki i bez wciśniętego sprzęgła.
Ludzie chcą diesla który jest jak benzyna, a tak się nie da. Świece muszą się nagrzać, ale żeby ludzie nie narzekali to kontrolka nawet w mróz gaśnie po ok 2 sekundach. To samo ze sprzęgłem, skrzynia na zimno ma bardzo gęsty olej (dużo gęstszy niż silnik) co w połączeniu z odbijającą dwumasą skutecznie może przeszkodzić w odpalaniu auta.
Prawda jest taka, że on sam narzeka na swojego nowego Passata, bo w starym Pasku z 98 roku nie miał problemów. Ja muszę przyznać miałem to samo. Starszy akumulator nawet nie zagadał w TDCI. ładowałem i umierał przy próbach odpalania. Po naładowaniu w TDDI palił pięknie nawet po tygodniowym postoju.
Nowsze nie znaczy lepsze...
Jeżeli więc tak nie robicie to odpalając wciskajcie sprzęgło i poczekajcie z odpalaniem dłuższy czas po zgaśnięciu kontrolek (nawet do 10 sekund)
|