Odp: korektor wyprzedzenia wtrusku
walka trwa
Dziś rano zabrałem sie za sprawdzenie czy na starym korektorze będzie chodził poprawnie,ale coś mnie tkneło i wypiołem tylko z wtyczki kable od korektora wtrysku i bezpośrednio pod akumulator ,silnik odpalił i chodzil normalnie jak tylko odczepiłem zasilanie od razu jak jeszcze był zimny gasł a jak to samo robilem na podgrzanym silniku to chodził jak traktor.Wiec dalej sprawdziłem czy przychodzi napięcie na wtyczke no i zmierzyłem na przekręconym kluczyku było 12,78 V. Czy ktos może wie czy napęcie przychodzące zmienia swoją wartość czy jest to stałe napięcie.Od razu mówię nie stwierdziłem trykania tylko pojedyńczy stuk tak samo mam pojedyńczy stuk na starym korektorze ,z tym że stary stuka tylko wtedy kiedy zmienia się za każdym razem plus z minusem ,przy nowym nie trzeba tak robić stuka za kazdym doprowadzeniem napięcia.Czy trykanie korektora spowodowane jest modulacją napięcia ?.
Domyslam się że po nagrzaniu silnika do wtyczki nie powinno dochodzć napięci które uruchamia korektor.
Jeszcze jedno pytanie czy z korektora podczas stukani powinno sie coś wysówać pytam bo stary stoi jak zaklęty jest wysunięty około 1mm i ani drgnie siłą też nic nie da się wsunąć ani wysunąć ,i tak sobie pomyślałem że być może to stałe wysunięci powodowalo to że silnik poprzednio palił i chodził ok ,tak jakby ciągle lekko przyspieszony wtrysk byl.
|