zaczela sie zima i widze, ze tematy na forum ruszyly... takze zakladam i swoj
plyn zimowy do -22 leje juz od ok 2mc takze wykluczam czyjesz pytanie czy nie mam w ukladzie jeszcze letniego plynu, otoz nie, na dowod pisze, ze nie zamarzl w zbiornku, wezyk z lewej strony idacy pod mache rowniez miekki, podgrzewanie raczej dziala bo odtaja, wokol
spryskiwaczy
jednakze spryskiwacze nie dzialaja :/ generalnie kupilem odmarzacz do zamkow, siknalem i z rana bylo ok, pomimo, ze stal na dworzu... jednakze w drodze juz odmowily posluszenstwa raptem po 30km... czyli inzynierowie od mondeo w 2000 roku nie mogli skopiowac pomyslu od swoich kolegow z audi starszych rocznikowo i dali spryski na maske, zamiast pod maske co za tym idzie wnioskuje, ze temp na dworzu -12... to przy predkosci 100km/h wynosi nie wiem ile!? -20, -25, ze zamarza!? jak przystanalem na 10min w jednej miescinie to bylo -14, ale w trasie pokazywalo -20 takze zawyzl o 6...
zadam 2 proste pytania, czy macie podobnie!? jak sobie poradzic, zalac lepszy plyn? do -30 styknie? niestety tylni sprysk mi nie chodzi :/ ale przeboleje, jednakze w trasie 200km stopki co 15-30min zeby umyc szyby to katorga... i bezpieczenstwo spada
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.