Odp: maglownica czy drążek kierowniczy?
zrobione. okazało się że dobrze postawiłem na logikę biorąc diagnozę. winowajcą drążek i w rezultacie brak zbiezności, fatalne pokonywanie nierówności, stuki i dziwne zachowanie kierownicy. po naprawie jak ręką odjął. usztywnił się, nic nie stuka. kierownica odpowiednio chodzi a zakręty znowu pokonuję pewnie. aż sobie okrężną drogą wracałem z warsztatu w celu delektowania się. sprawa zamknięta
ps.
wniosek - takie objawy powinny skłaniać do sprawdzenia najpierw końcówek, potem przegubów drążków. dopiero potem załamać się robieniem maglownicy
__________________
gorąca osiemnastka
|