Pieszczenie ,pieszczeniem ale nie wyobrażam sobie żeby nie spłukać tego syfu poodwilżowego. Jak patrze na tylna klapę ,progi czy boki drzwi upaćkane w mieszance błota,piasku,soli i co tam jeszcze sypią na nasze drogi ,to karcher samoobsługowy na moje 10 złotych zawsze może liczyć. Ale mnie łatwiej , mam ogrzewany garaż i myjnie 500m odemnie, więc moge zawsze tak wyliczyć, żeby wysechł dokładnie przed wyjazdem w mrozy. Choć przy minus 20 ...Wymiękam
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..