Cytat:
|
proszę: jedziesz drogą w taką pogodę, plucha, błoto, po 1 km masz już brudne reflektory od brudy, który wylatuje innym spod kół. Zatrzymujesz się, by wyczyścić i tak co chwilę? Brudny ksenon razi! Ja ostatnio przez takiego bym źle skończył, więc jestem wyczulony! Nie było Cię stać na fabryczny? To jeździj na halogenie!
|
Przecież on jest fabryczny, ma soczewkę i przesłonę oddzielającą wiązkę światła do 90stopni ?! tyle że nie ma spryskiwaczy i samopoziomowania.
-----
Najlepsze jest to właśnie, że wszyscy powtarzają to jak pacierz nie wiedząc po co tak naprawdę jest czyszczenie reflektora. Jeżeli chodzi o xenon to w przypadku zabrudzeniu klosza w znanej postaci napylenia brudu na lampę jego sprawność spada o 50% więcej niż lamp tradycyjnych. Mówimy o soczewkach - teraz innych się praktycznie nie robi. I taki stan rzeczy ma właśnie związek między innymi z rozproszeniem wiązki światła - ale w odniesieniu do kierowcy, a nie do innych użytkowników. Poza tym żeby uciąć dywagacje, jakby brud oślepiał, wyobraźcie sobie jak musiała by rozpraszać dopiero woda na kloszach, idąc tym tropem trzeba by mieć obok spryskiwaczy mechanizm wycierająco-czyszczący. Absurd.
Żaden spryskiwacz nie poradzi sobie z zaschniętym brudem, nawet myjka ciśnieniowa z stacji sobie z tym nie daje rady bez użycia detergentów z mikro "piaskiem".
O ile dobrze mi wiadomo Volvo do 2006 włącznie do każdych świateł miało wycieraczki, nie bez powodu tam były. Niestety cięcia kosztów robią swoje.
Inaczej ma się sprawa jeśli mówimy o lampach bez soczewkowych!
Pomijając kwestię razi czy nie razi. Komplet spryskiwaczy to wręcz śmieszna cena na allegro
Nawet nie 150zł więc zaopatrzę sie w to dla własnej wygody bo czyste światła lepiej rozświetlają drogę.