Nie odpala...
Szukałem i niestety nie znalazłem rozwiązania na forum, więc pozostaje mi zapytać.
Mam Fieste 1.1 HCS (Gaźnik) '90. Przedwczoraj przyjechałem do domu, normalnie zgasiłem i poszedłem spać. Rano chcąć odpalić nie dało rady, trochę mi sie akumulator zjechał, to po kablach go odpaliłem z MB. Uznałem ze jest jeszcze jednak zbyt słaby, to pociągnałe fieste na lince (sądziłem ze mogła sie zalać i dlatego nie chce odpalić, wiec dłuższy rozbieg jej nie zaszkodzi) ale bez rezultatu. Sprawdziłęm co możliwe i doszedłem do objawu - brak iskry. Niestety ale HCS nie ma ukłądu zapłonowego z rozdzielaczem tylko DIS'a (lub coś podobnego do tego ustrojstwa) i nie ma normalnej cewki. Zastanawia mnie co może być przyczyną.
Stawiałbym na czujnik Halla (położenia wału korbowego, a tu generator impulsów z koła zamaszystego), albo na sam moduł zapłonowy. Niestety, ale nie mam praktyki dotyczącej awaryjności samych modułów i czujników, więc nie wiem co prędzej sie zepsuło. Byłbym wdzięczny za podanie danych rezystencji jakie ma podawać CPWK (+/-) co by ułatwiło diagnozę, bądź co w module zapłonowym lubi sobie umrzeć (albo najlepiej jakaś ideówkę do rzeczonego układu).
Z góry dzięki.
__________________
Zasady forum są po to, żeby je łamać.
Życie pokarało mnie stadem Fordów, lecz wynagrodziło Kotem.
|