Odp: Usterki występujące w Kudze
Pisałem wcześniej o psującym się tylnym napędzie.
Już się naprawił sam. Pojechałem na zaśnieżone bezdroża i dałem ostry wycisk Kudze.
Wszystko działa jak należy. No i radio też mi zamilkło na pół dnia, ale samo ożyło.
Może to i nie głupie auto. Pewnie jakaś "zaawansowana kosmiczna elektronika" tam siedzi. Sama diagnozuje się i naprawia.
Kuga to taki komp pecet. Jak zawiesi się to trzeba wyłączyć i włączyć. Z Kugi trzeba wysiąść spalić papierosa i wsiąść.
A tak w ogóle to jestem zadowolony z tego auta. Pomimo nie typowo zimowych opon w tęgim śniegu i ślizgawce radzi sobie całkiem nieźle. Kontrola trakcji działa błyskawicznie i daje duże poczucie bezpieczeństwa.
|