U mnie samochód stoi pod chmurka i po kilku zimnych nocach dało sie odczuć zamarzające paliwo.Samochód odpalił ale silnik chodził jakby nie na wszystkich cylindrach.Do tego brak mocy i w końcu zgasł.Starym sposobem ręcznie podpąpowałem paliwo i jakoś odpaliłem po czym prawie non stop na gazie(jak w maluchu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.)dowlokłem się na najblizszą stacje paliw.A tam to już tylko tankowanie do pełna i jakieś specyfiki na zimę do ropy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.