Ja tez mam bujną, a że funduszy mało, a chce choć odrobine autu pomóc to kombinuje czy rozwiazanie jakie zaproponowalem może przynieśc jakiś efekt.
To o czym mówisz to jest jakis pomysł, tyle, że znacznie bardziej zlozony.
Ja mam wydaje mi sie bardzo prosty i tani.
http://www.allegro.pl/item873884155_..._carpoint.html
Taką grzałke umieścić za przepływomierzem, w tej rurze plastikowej, zrobić to sensownie zeby nic nie stopić i również zrobić włącznik w kabinie, zasiląc jakimś małym akumulatorem np do skutera.
Jest kilka problemów do rozwiazania
1. Czy taka grzałka jest w stanie wydajnie ogrzewać powietrze
2. ile czasu zajmie dotarcie tego cieplego powietrza do cylindrów.
Jednak przypominam, ja jednorazowo kręcę conajmniej 30 sekund, wiec dojdzie spokojnie, coinnego gdybym kręcił 3 sekundy
3. Czy ta grzałka się nie spali ogrzewając powietrze, zamiast wode, ale to jest najmniejszy problem, bo jak sie spali to... trudno. z drugiej strony nie będzie długo pracowac, trzeba by tylko doświadczalnie sprawdzic ile zajmuje sie jej rozgrzanie (i do jakiej temp. sie nagrzewa) i rozpocząc grzanie odpowiednio przed próba rozruchu silnika, zakonczyc zaraz po.
4. W dolocie zastosowano rezonatory i inne cuda majace na celu wyeliminowac drgania akustyczne (wg. ksiązki sam naprawiam). czy nie spieprze tego wszystkiego jak nagle przepływ powietrza zakłóci spirala grzałki?