Odp: Gaśnie silnik - czy to wina złej samoadaptacji?
A ja wczoraj po tygodniu stania naładowałem aku,odpaliłem,po 3-4 minutach chodzenia na wolnych obrotach przejechałem chyba z 1,5-2km i zgasiłem auto (tu już było zagrzane,bo jeszcze stałem pare minut w jednym miejscu i nie gasiłem silnika).Chwile później znów odpaliłem i przejechałem może z 800 metrów i już byłem w domu.Poprostu nie wiem ile mam paliwa w baku,a ni nie miałem potrzeby nigdzie jechać więc nie robiłem prawidłowej adaptacji.Zobaczymy jak będzie przy najbliższym odpaleniu,ale myślę,że wszystko będzie OK.Akurat będe miał do przejechania 7km więc będzie miał czas,żeby sobie coś tam poustawiać,a jak nie to znów się odepnie aku i zrobi wszystko jak trzeba.
A co do problemów,to ja kiedyś miałem tak,że na Pb chodził na 3 cylindry,jak się okazało jeden wtrysk nie podawał paliwa,tylko nieraz w zakręcie na sekunde zaskoczył.Sprawdziłem i nie dochodził prąd.Do tej pory nie wiem co się stało,ale zrobiłem dwie rzeczy.
1. rozpiąłem taką grubą kostkę pod maską która łączy kable z kompa z resztą kabli przy silniku i ją poczyściłem bo była mokra.
2 rzecz raczej nie istotna to poprostu poruszałem troche kablami przy komputerze,dobrze je podociskałem.No i przy samym wtrysku też kablami się coś tam poruszało.
|