Odp: przegrzanie płynu chłodniczego
Jeśli Ci się aż tak zagotował to znaczy,że wogóle wiatrach na chłodnicy nie chodził,bo nie widzę innej opcji.U mnie tylko raz tak zagotowałem auto że mi para ze zbiorniczka poleciała,a jak troche odkręciłem to płyn wyleciał.Ale to był środek lata i właśnie wiatrak nie chodził.Oczywiście później dolałem płynu i dalej śmigałem.W zimie wykrzaczył mi się jeden cylinder (pierścienie),ale nie wiem czy to wina przegrzania.
|