Emocji było rzeczywiście sporo,.. zwłaszcza pozytywnych, bo nagle okazało się, że nie taki diabeł straszny,.. wtryskiwacze mozna naprawiać samemu,.. a warsztatowcy to naciągacze. Natomiast ja pozwoliłem sobie na mały kubek zimnej wody na głowę gdyż wymiana zaworków to nie wszystko. Pozbyłeś się problemu ze sprężynką,.. jest wszystko ok. ale wciąż nie wiesz tak naprawde w jakim stanie są Twoje wtryskiwacze. I warto żeby wszyscy zdawali sobie sprawę, że wymiana zaworka to tylko połowa sukcesu w walce z wtryskiwaczami.
A ponieważ w punkcie 4-tym czuje się nieco wywołany do tablicy ( często powoływałem się na opinie znajomego warsztatowca od wtryskiwaczy ) chciałbym tylko dodać, że mam większe zaufanie do tego co mówi mi zawodowiec niż do wielu opinii zdolnych i sprytnych kolegów forumowiczów
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..
W każdym razie wątek cenny, a koledze gratuluje odwagi i podzielenia się wiedzą na forum.
Pzdr.