Ja tam się nie znam... ale z ta wymianą obu naraz to ściema jest.... choć ma swoje racjonalne uzasadnienie...
żarówka pobiera tyle prądu ile wynika z oporu żarnika i napięcia zasilania i nic tego nie zmieni niezależnie czy ma ona miesiąc czy rok.....
Owszem żarówki przepalają się szybciej te nie wymienione po spaleniu koleżanki) bo jak się jedzie ileś tam km na jednej a alternator daje napiecie np 14,4 przy obciążeniu wszystkimi żarówkami to po spaleniu jednej będzie dawał np 14,6 i prądu żarówka dostaje więcej a co za tym idzie żarówka dostaje w D...pe i żarnik ulega szybszemu przepaleniu.... wystarczy odpalić samochód i odłączyć jedną żarówkę( przy zapalonych światłach) i podłączać drugą widac wzrokowo że ta jedna świeci raz mocniej raz słabiej....
Niestety żaden elektroniczny regler nie jest w stanie na tyle efektywnie regulować strumienia magnetycznego w alternatorze żeby utrzymać moc i napięcie constans... dodawanie więc napiecie ładowania waha się w czasie zwiększania i spadania obrotów...
sprawa by wyglądała inaczej gdyby każda z żarówek miała własny stabilizator, ale po co skoro taki stabil to dodatkowy koszt i obciążenie dla alterntora wszak, stabilizacja napięcia też się wiąże ze stratą mocy.....
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.