Łopatki na wirniku sprężarki VTG są nieruchome, przestawiane są łopatki tzw kierownicy, odpowiednio kształtując strumień spalin wpadający na wirnik turbiny (omyłkowo napisałem odwrotnie w poprzednim poście, już poprawiłem, sorry). Nie ma jakiegoś specjalnego układu, który wyhamowuje turbinę, sama zwalnia przy spadku energii gazów spalinowych, decyduje bezwładność obrotowa wirnika.
http://www.motoarena.pl/index.php?go...enna_geometria
W drugim linku masz bardzo dobre zdjęcie turbosprężarki, gdzie widać REGULOWANE cięgno idące od gruszki do dźwigni łopatek kierownicy. Dźwignia wchodzi do części GORĄCEJ. (Zdjęcie dobre, ale firma coś nie chwali się autoryzację Honeywella...)
http://moto.allegro.pl/item900560567..._2_0_tdci.html
Nie bardzo kumam, na jakim wężyku mierzono ciśnienie, skoro tam nie powinno być żadnego wężyka.... Zwykle jest tylko czujnik ciśnienia i temperatury doładowanego powietrza, a tak to idzie rura bez odejść na jakieś wężyki. Tu jest problem - czasem właśnie te czujniki źle mierzą parametry i ECU otrzymuje przekłamane wskazania.
W twoim silniku za kontrolę doładowania odpowiada ECU, sterujący IMPULSOWO elektrozaworem podciśnienia (tak samo EGR-em). Przewód podciśnieniowy idzie do gruchy i ta wartość podciśnienia przekłada się na położenie cięgna i dalej - łopatek kierownicy.
W zasadzie w większości czasu pracy grucha znajduje się w krańcowych położeniach (dużo zależy od stylu jazdy). Momenty kiedy łopatki są w stanach pośrednich są procentowo rzadkie. Przy przyspieszaniu na maksa łopatki stosunkowo szybko przechodzą przez stany pośrednie i obcinają wydatek turbosprężarki. Grucha jest maksymalnie wyciągnięta i jeżeli WTEDY twój silnik jest przeładowany to najbardziej podejrzana jest źle ustawiona turbina.
W krakowskim V-techu może też mają taką pompkę z manometrem do sprawdzania VTG - warto sprawdzić, czy układ się nie przycina. Wymieniając u Garretta turbinę, otrzymujesz ustawioną już pod konkretny model silnika.
To co działo się z twoją turbiną w regeneracji, to ja zupełnie nie kumam.