Głuchy świst przy odjęciu gazu i na wolnych obrotach.
Witam!
Nie wiem który już raz zwracam się z prośbą o pomoc w zdiagnozowaniu usterki - postaram się opisać najdokładniej jak potrafię.
Na rozgrzanym silniku, po odjęciu gazu, gdy obroty spadają poniżej 1500/1300 słychać krótki głuchy świst - coś jak odgłos, który uzyskamy próbując zagwizdać nie zaciskając do końca ust (tak jak wymawiając głoskę 'o'). Ponadto gdy auto pracuje na wolnych obrotach podobne, znacznie cichsze pogwizdywanie jest cały czas słyszalne w tle. Auto właśnie wróciło po 4 dniach w serwisie - sprawdzono paski, alternator, pompę wspomagania, przewód doprowadzający powietrze do filtra powietrza, obejrzeli też poduszki silnika i rozrząd - nic. Auto nie kopci, nie ma spadków mocy, odpala i przyspiesza bez problemów. Moim zdaniem dużo pali (do 9 l./100 km - jazda na krótkich odcinkach, 100% w mieście). Mechanicy twierdzą, że to turbina, i że przy tym przebiegu (158.000) ma już prawo padać. Ponoć jak to turbina, to nie jeździć, bo jak padnie to rozwali cały silnik. Wymiana, po rabatach, 5.000 PLN...
Błagam o pomoc - co to może być? Jak sprawdzić czy to turbina? Wymieniać czy regenerować? Nie jest i nie będzie mnie stać na wywalenie 5.000, tym bardziej, że nie mam pewności, że to pomoże. Dodam jeszcze, że na zimnym silniku słychać jeszcze jeden dziwny hałas - jednostajne buczenie, coś jakby wyjący silniczek nawiewu. Nie wiem czy to związane, czy nie - pojawiło się najpierw, dziwne gwizdy doszły po kilku tygodniach.
|