Mini fotorelacja z przeróbki tylnej lampy Ford Escort MK7 - żarówki LED BA15S - światło wsteczne
Powiem tak, z przerobieniem tych lamp nie jest tak prosto jakby się wydawało. Pierwszy etap przeciąć w dwóch miejscach - pikuś - szlifierka i akcja ( troszkę się plastik w jednym miejscu przetnie ale to nie przeszkadza ) i delikatnie skrócić metalowe styki tak żeby było miejsce na kabel. Najgorsze w tym wszystkim jest lutowanie. Materiał z którego wykonane są te lampy to masakra. Polecam jeszcze przed cięciem tych lamp spróbować polutować trochę na nich czy w ogóle się uda i czy starczy wam cierpliwości.
Ja niestety najpierw pociąłem - nie pomyślałem że będzie tak ciężko. Gdybym ich nie pociął to w ogóle dałbym sobie spokój z tą przeróbką. Jak będziemy zabierać się za lutowanie to najpierw dokładnie musimy oczyścić miejsca w których będą luty. Ja to robiłem nożem - chodzi o dokładne zeskrobanie tego osadu jeśli można to tak nazwać, będzie widać różnicę.
No i później zabielamy. Kalafonia, cyna ( musi być dobra ) ja miałem 4 rodzaje i jedną aby mi ładnie poszło ( jakaś cieniutka ). Żeby przygotować jedno miejsce do lutowanie potrzeba było 15-20 min zabawy. Lutowałem nawet na aspirynę co naprawdę mi to ułatwiło i lutownicą transformatorową i oporową ( nawet czasem dwie na raz ). Przy używaniu aspiryny nie należy wdychać nosem tego dymu - jest nie do zniesienia. Tak podsumowując z jedną lampą zeszło mi się około 1,5 godziny z tym że ja dodatkowo lutowałem jeszcze jeden kabel do masy ( widać na zdjęciu górna część ) ponieważ musiałem pozbyć się dość częstych problemów z choinką w tylnym lampach. Po prostu kostka którą się podłącza do lampy miała już bardzo zużyte złącze od masy i nie szło już tego doczyścić.
Jeśli ktoś będzie chciał sobie przerobić tak samo lampę to polecam - tylko lepiej uzbroić się w cierpliwość.
Pozdrawiam