Po dlugim postoju na dworze, kiedy temperatury sa niskie trzeba dobrze nagrzac swiece zarowe. Sterownik w naszych Escortach gasi kontrolke grzania swiec na desce rozdzielczej co nie oznacza, ze swiece przestaly grzac. One nadal dostaja napiecie i grzeja. Zgaszenie kontrolki oznacza, ze niby mozna odpalac juz auto. W rzeczywistosci lepiej jest jednak poczekac jeszcze chwile. I tu sa dwie szkoly:
1. mozna liczyc trzy sekundy po zgaszeniu kontrolki i odpalac silnik
2. mozna sie wsluchiwac w samochod i czekac na tykniecie i od razu zapalac.
Obie metody sa dobre. Druga nieco skomplikowana, bo zeby uslyszec to cykniecie potrzeba ciszy i wsluchiwania siew auto.
A najlepiej sprawdz to poprostu voltomierzem. Wepnij go w listwe zasilania swiec i sprawdz czy po zgaszeniu kontrolki napiecie na swiecach nadal sie pojawia. Bedziesz mial pewnosc, ze przekazniki (sa dwa) sa ok. I moze dzieki temu spokojowi ducha przekonasz sie do metody odpalania nr 1
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.