Pomocy, co się dzieje?!
Witam. Dzisiaj spotkała mnie niemiła niespodzianka. Odpaliłem rano auto i pojechałem, zawsze jak już ruszałem to zaczynało ciepło leciec z nagrzewnicy a dzisiaj nic. Zrobiłem 10km i nic i na gaz tez sie nie przelączył, a zawsze sam przy 35 stopniach sie przełącza. Ręcznie tez sie nie dało. Auto zaczęło grzechotać przy niskich obrotach i zgasło. spod maski wylatywał dym. nie da się teraz odpalić z rozrusznika ale z popychu odpala. Nie wiem jaka byla temp wody bo kretyn ktory zakladal gaz wywalil czujnik temp wody i wsadzil czujnik gazu. Zawsze jak przekręcałem stacyjke to odrazu pikał raz przełącznik gazu a teraz nie pika. Wczoraj było ok wszystko. Aha jeszcze jeden szczegół nie wiem czy istotny, wczoraj zapomniałem wylączyć zaplonu i auto stalo 3 godziny z przekreconą stacyjka.
|