Nie gaśnie po wyłączeniu zapłonu
Witam wszystkich miłośników Mondka.Dawno tu nie zaglądałem z prostego powodu-mój Fordzik śmigał bez problemów do wczoraj.Otóż po zimie coś się stało z zaworwm odcinającym paliwo.W momencie kiedy przekręcę kluczyk na zero,silnik nie gaśnie tylko zwalnia obroty i pracuje wolno,dymiąc przy tym niesamowicie.Po odłączeniu kostki prowadzącej przewody do pompy ten sam efekt,czyli podejrzewam,że zaciął(zawiesił) się zawór odcinający.W książce "Sam naprawiam" znalazłem poradę dotyczącą wymiany zaworu ale w tym miejscu gdzie na rysunku pokazane nie mam tego zaworu.A powinien być pomiędzy linkami od gazu.Przewody przy pompie gdzieś tam idą ale nie mam pojęcia gdzie ich koniec.Przewód paliwa idzie od podgrzewacza do pompy i jest zakończony końcówką kątową z otworem do wkręcenia jej w taki dynks przypominający wtryskiwacz.Proszę o pomoc w umiejscowieniu zaworu odcinającego.Pozdrawiam Andrzej
|