Fakt, fizycznie ten altek jest idealny, ale nie dość ze musiał bym kupić regulator napięcia, te diodę/diody to jeszcze komutator ma dość głęboki rów. Chyba już czas na ten alternator bo to jeszcze oryginał a licznik już co najmniej raz się przekręcił. Czytając post kolegi brajdaka trochę się zniechęciłem naprawiać:
Regulator napiecia wymienilem juz pare dni temu ale nie do konca pomoglo. Wczoraj wymienilem lozyska no i zapalilem i bylo ok. Potem zapalilem drugi raz i juz wogole ladowania nie bylo. Wzialem odkrecilem ta termoizolacujna obudowe i zapalilem silnik i o dziwo juz ladowanie bylo. Dzis odpalilem samochod rano i ladowania nie bylo przez parenascie sekund ale potem juz bylo. Wlasnie teraz wieczorkiem chcialem jechac a tu ladowania wogole znow nie bylo. Po 4 km nadal brak ladowania wiec zaczalem go przegagazowywac i ladowanie sie zalaczylo. Ale po 2 minutach zaczely mi swiatla mrugac. Spoczatku tylko na wysokich obrotach a teraz to juz i bez nogi na gazie mrugaja jak glupie. Wpakowalem 75zl w nowe lozyska i regulator napiecia i d...pa z tego a nawet gorzej. Alternator po przejechaniu 20 km jest taki goracy ze reka nie da sie dotknac i napiecie skacze jak glupie. Ja juz mam dosyc grzebania w nim i kupuje na allegro za te 150zl po regeneracji bo juz mnie wkur...ił. Teraz ani wyjechac ani nie wiem co robic.
Patrzyłem na allegro na coś takiego:
http://allegro.pl/item940317823_alte..._1_4_a276.html
Nie daleko mnie więc jutro zadzwonię i zapytam czy mają taki na przykręcane kable a nie na wsuwki.
Tego zostawie i z czasem wyremontuje bo w rodzinie są 3 escorty więc kiedyś się przyda, a teraz na szybko muszę mieć auto do pracy.
__________________
Pilnować będziesz poziomu oleju w silniku, bo turbina Twa potrzebuje go niezmiernie, a wymiany oleju pilnować będziesz bardziej, niźli wierności kobiałki Twej. Lepsza bowiem niewierność małżeńska, niźli w dieslu Twoim malutka usterka