Kolego, każdy diesel z problemem zapalenia na zimno jeżeli złapie chociaż troszeczkę temperatury, to pali dobrze... Podstawowym w dieslu - ZAWSZE - pytaniem jest czy silnik ma kompresję. Choćbyś nie wiem co robił, jeżeli diesel na zimno nie ma pewnego minimum kompresji - to nie odpali z rozrusznika. Można go przeciągnąć kilometr i w końcu odpali - temperatura w cylindrach nieco się podniesie i zacznie gadać. Dlatego przy takich problemach zanim zaczniesz tracić pieniądze i czas na zbędne ruchy - pojedź na pomiar sprężania. Pomiar robi się NA ZIMNYM silniku, rozrusznik i akumulator powinny być w dobrym stanie. Zapłacisz ok 100zł. Nominalne ciśnienie w 2,5D wynosi 33,8 bara, ale jeżeli jest jeszcze 28 barów, a różnice pomiędzy cylindrami nie przekraczają 3 barów, to można szukać innych przyczyn. Jeżeli jest gorzej to trzeba myśleć o remoncie silnika (lub czekać do lata - w lato będzie palił
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.). Zapłon w dieslu następuje po wtryśnięciu paliwa do cylindra do bardzo wysokiej temperatury po sprężeniu powietrza - bo sprężanie powietrza powoduje jego bardzo wysokie temperatury (ok. 800 st C); jeżeli sprężane jest za słabe - temperatura powietrza jest także za niska, by wystąpił zapłon. To cała tajemnica złego palenia na mrozie.
Co do dawki rozruchowej - do tego potrzeba pompiarza z tzw stołem probierczym - sam nie zrobisz...
Część Transitów (ale raczej tych wcześniejszych) miało zewnętrzne urządzenie przyspieszające zapłon zimnego silnika, potem podobno było wewnętrzne... Jeśli masz zewnętrzne - to napisz; składa się z pionowej dźwigni na bocznej ściance pompy (od strony akumulatora), do tej dźwigni podłączona jest krótka linka (kilka cm) idąca do okrągłego metalowego baniaczka, nie pomyl z cięgnem gazu (drut). Jeżeli coś takiego widzisz na pompie, to napisz, powiem ci jak to sprawdzić, czy działa...
Same podstawowe ustawienie zapłonu dokonuje się na kole pasowym pompy.