Hej cmaxowcy.
Mam dziwny objaw. Szukałem go po fourm, ale jakoś nie było takiego który by pokrywał moje obserwacje. A mianowice:
- Dziwne huczenie dobiega z okolic prawego przodu
- Huczenie, jednolite w dzwięku, jego częstotliwość wydaje się być stała, nie zależna od prędkości
- Huk, który najczęsciej pojawia się przy proędkości pomiędzy 40 - 60 km/h. Raz ciągły, a drugi raz pojawia sie różnych odsępach i długościach huczenia.
- Huk, który nie związany chyba z silnikiem, bo wciśnięcie sprzegła nie zatrzymuje huczenia
- Huk, raz jest, raz nie ma. Czasem nic, a czasem po przejechaniu 150 km, a potem znowu nic. Czasem przy bardzo powolnej jeżdzie, np parkownie - przez pare sekund zachuczy i znika. I do przodu i do tyłu jadąc może się pojawić.
- Huk, któego nie słyszałem/zauważyłem, na zimnym, świerzo odpalonym silniku
Właśnie przez tą nie regularność i zmienność nie mogę stwierdzić czy to łożysko w kole, a może jakiś inne coś .
Pomóżcie Panowie - na wakacje chce jechać z rodziną na Chorwację. Strach się ruszyć tak daleko - bo co jak coś padnie? Lepiej naprawić to tu, niż utknąć nie wiadomo gdzie za granicą.